Jak rozmawiać?

Wydawałoby się, że jest to pytanie retoryczne. Przecież każdy z nas rozmawia właściwie codziennie odkąd nauczyliśmy się mówić. A jednak nasze rozmowy bardzo często nie przynoszą zamierzonego efektu, nie wywierają pożądanego wpływu i nie dają satysfakcji. W tym wpisie zwrócimy uwagę na kilka ważnych aspektów komunikacji, które pomogą nam rozmawiać.

 

Komunikacja skuteczna = komunikacja udana

Czy zwróciliście uwagę na to, że dzisiaj mówimy trochę mniej o mówieniu i rozmawianiu a więcej o komunikowaniu? Zastanawiamy się jak się sprawnie komunikować? Jak skutecznie się komunikować? Jak zauważył prof. Bralczyk „nastawienie na skuteczność i celowość sprawia, że odczuwamy w mniejszym stopniu satysfakcję z bycia razem przez mówienie.” Tracimy radość z przebywania z drugim człowiekiem w trakcie rozmowy a co za tym idzie i nasze komunikaty tracą. Każdy z nas na swojej ścieżce edukacyjnej spotkał przynajmniej jednego profesora, który prowadził wykład jakby za karę. Albo miał, szefa, który komunikował zadania w taki sposób, że już na dzień dobry nie mieliście ochoty się za nie zabrać. Dlatego właśnie pierwszy pro-tip na udaną rozmowę to docenienie samej interakcji z drugą osobą. Jeżeli nasza komunikacja będzie udana to będzie również skuteczna!

Komunikowanie to słuchanie

W potocznym rozumieniu komunikacja kojarzy nam się z mówieniem. Ale równie ważne jak mówienie – a może nawet ważniejsze – jest aktywne słuchanie. Tylko o co chodzi z tym „aktywne”? Mogłoby wydawać się, że słuchanie jest procesem biernym, ale wcale tak nie jest. Prawdziwie rozumieć naszego rozmówcę pomagają techniki aktywnego słuchania:

  • parafrazowanie – powtarzanie własnymi słowami tego, co powiedziała nam druga osoba (np. ,,o ile dobrze Cię zrozumiałem to…”);
  • klaryfikacja – uporządkowanie i uogólnienie najważniejszych elementów wypowiedzi partnera (np. ,,czy to znaczy, że…”);
  • precyzowanie – polega na zadaniu szczegółowych pytań po to, aby uzyskać pełniejszy obraz sytuacji;
  • podsumowanie – zebranie najważniejszych informacji i ustaleń rozmowy (np.,,podsumowując…”);
  • zachęta – pokazywanie odbiorcy za pomocą różnych gestów (np. potakiwania głową), że jesteśmy zainteresowani rozmową;
  • dowartościowanie – pokazanie rozmówcy, że to, co mówi, jest dla nas ważne, a także docenienie jego wysiłków (np. ,,dziękuję, że dzielisz się ze mną tą sytuacją”);
  • odzwierciedlenie uczuć – pokazanie, że rozumiemy, co odczuwa nasz rozmówca (np. ,,jest mi bardzo przykro z tego powodu…”).

Kwantyfikatory wielkie

Zawsze, nigdy, wcale, wszyscy, nikt… Przyznajcie teraz sami przed sobą ile razy zdarzyło się wam powiedzieć „Ty mnie nigdy nie słuchasz” albo „Ty zawsze się tak zachowujesz”. Używanie kwantyfikatorów wielkich, czy inaczej mówiąc generalizowanie jest krzywdzące. Bo czy na pewno nigdy nas nie wysłuchała i zawsze zachowuje się w taki sposób? A nawet jeżeli to prawda… to jaki mamy cel w mówieniu o tym drugiej osobie? Chcielibyśmy, żeby nas zrozumiała i  zmieniła swoje postępowanie, prawda? Niestety generalizowanie zawsze budzi u rozmówcy poczucie niesprawiedliwości i jest odbierane jako atak. Jak nas atakują w świecie rzeczywistym to nie zastanawiamy się czy mają rację a zamiast tego albo uciekamy albo walczymy. Podobnie stanie się podczas rozmowy. Druga osoba zamiast wsłuchać się w nasze uczucia zamknie się na dyskusję albo cała komunikacja zamieni się w kłótnie.

Smsy to nie rozmowa

Mamy dzisiaj dostęp do całej masy komunikatorów, które ułatwiają komunikację. Znacząco zwiększyła się częstotliwość kontaktów międzyludzkich, lecz z drugiej strony stały się one krótsze i bardziej powierzchowne. Jak dowodzą psychologowie nadmierne zastępowanie klasycznej komunikacji wiadomościami tekstowymi może prowadzić do uczucia alienacji, ponieważ odbiera możliwość bezpośredniej interakcji i odziera cały rytuał rozmowy z komunikacji niewerbalnej tj. gesty, mimika czy natężenie głosu. Od miesiąca Twoja jedyna interakcja ze znajomymi i rodziną to wiadomości sms? Dla Twojej psychiki to właściwie tak samo jak gdybyś przez miesiąc nie miał z nikim kontaktu! Zamiast wiadomości tekstowej zdecydowanie lepiej sprawdzi się chociażby rozmowa telefoniczna. Wtedy przynajmniej słyszymy ton głosu, tempo wypowiedzi i możemy czytać między wierszami.