Czy istnieje idealny kandydat do pracy?

jak zwolnić pracownika w kulturalnym stylu

Idealny kandydat? Czy oby z pewnością takiego szukamy?

Jak mówi stare porzekadło papier wszystko przyjmie. Dotychczasowa droga zawodowa, kilka ściśle powiązanych ze sobą fakultetów, wszystko razem wzięte idealnie pasujące do stanowiska, które mamy zamiar obsadzić. Na pierwszy rzut oka mamy perfekcyjnego kandydata…

Zazwyczaj jednak, jak to w życiu bywa, szybko zostajemy sprowadzeni na ziemię. Realia bowiem rychło dają nam do zrozumienia, że CV naszego „ideała” było mocno przejaskrawione. Dlatego też nieocenioną umiejętnością dobrego rekrutera jest przepuszczanie przez „sito” często „bałwochwalczych” informacji o osobie kandydata. To samo tyczy się już rozmowy face to face. Pytania należy mieć przygotowane wcześniej, aby złapać w miarę najpełniejszy obraz.

Ponieważ diabeł tkwi w detalach ważne jest precyzyjne określenie oczekiwań jakie stawiamy przed kandydatem. Daje to możliwość złapania jak największej liczby punktów stycznych na linii stanowisko pracy – przyszły pracownik. Jak się bowiem okazuje nie jest sztuką znaleźć idealnego kandydata, ale pracownika, który będzie pasował do naszych oczekiwań, a w szczególności sprosta przyszłym zadaniom. Istotne staję się wówczas zgromadzenie konkretnej bazy kandydatów, a następnie, prócz informacji zawartych w CV, przeprowadzenie w sposób profesjonalny rozmów rekrutacyjnych. Mądrze prowadzone rozmowy pozwolą na wyłuskanie nieformalnych cech przyszłego pracownika.

Jeżeli dobrze zaprojektujemy ogłoszenie o pracę możemy się spodziewać owocnej reakcji ze strony zainteresowanych. Po pierwsze należy wówczas dokonać selekcji by zawęzić grono osób nadal pozostających w kręgu naszego zainteresowania. Może również spotkać nas sytuacja gdzie liczba nadesłanych aplikacji będzie przytłaczająca. Z pomocą na rynku przychodzą nam systemy ATS (Applicant Tracking System). Mają one za zadanie porządkowanie w prosty i logiczny sposób proces prowadzenia rekrutacji oraz zarządzanie bazą kandydatów w firmie. Dzięki temu jesteśmy w stanie zaoszczędzić naprawdę sporo czasu.

Najbardziej skuteczną, ale zarazem czasochłonną i skomplikowaną techniką jest poszukiwanie tzw. kandydatów pasywnych. Należy wówczas wcielić się w role „head huntera”. Idąc taką drogą docieramy do kandydatów, co do których już na starcie mamy pewność, że ich przygotowanie oraz doświadczenie zawodowe będzie idealnym dla naszego miejsca pracy.

Z racji tego, że wiedzę zawsze można uzupełnić, a doświadczenie nabyć ważne są tzw. predyspozycje miękkie kandydata. Mowa tutaj o cechach charakteru takich jak choćby umiejętność konstruktywnego myślenia w sytuacjach stresogennych czy współpracowania w zespole. Powyższe najlepiej jest sprawdzić za pośrednictwem zaaranżowania sytuacji jaka może na potencjalnym stanowisku spotkać przyszłego pracownika. Innym sposobem jest odniesienie się, w trakcie rozmowy rekrutacyjnej, do mało komfortowych dla niego sytuacji.

Podsumowując, precyzyjne określanie wymogów, ale i świadczeń z naszej strony przybliża nas do znalezienia kandydata optymalnego. Istotne jest, aby na etapie rekrutacji „wejść” w przyszłego pracownika. Doświadczone firmy rekrutacyjne
w swoich szeregach mają rekruterów, którzy wykazują elastyczność oraz posiadają umiejętność czytania między wierszami być może nie zawsze perfekcyjnego CV.


Jeżeli planujesz stworzenie, rozwój działu Digital Marketingu czy całego zespołu E-commerce zapraszamy do kontaktu z nami – [email protected]. Pomożemy Ci określić profil osoby, której potrzebujesz, zakres jej obowiązków, umiejscowienie w strukturze, a następnie znajdziemy dla Ciebie odpowiedniego kandydata.