Ekspansja Amazona, lecz czy to Indie oczkiem w głowie globalnego gracza E-commerce?

Co do tego, że Amazon jest najbardziej ekspansywnym Marketplace nikt chyba nie ma wątpliwości. Pochłonięta zostaje przez niego z biegiem czasu coraz większą część świata. Po nieoficjalnych doniesieniach medialnych faktem staje się to, iż zawita również na Polski rynek stając się największym zagrożeniem dla rodzimego Allegro. Jednak na chwilę obecną krajem, w którym Amazon ma się najlepiej, wyłączając US skąd się wywodzi, są Indie. Wyniki ostatniego czasu wskazują, że jeśli chodzi o liczbę sprzedawców Indie prześcignęły już Wielką Brytanię czy Niemcy.

Wynik taki jest następstwem tego, że od dobrych kilku lat Amazon w Indiach wpisuje na listę zdecydowanie więcej sprzedawców, aniżeli ma to miejsce na innych rynkach. Wyjątkiem są jedynie Stany Zjednoczone. Mimo iż ogólna tendencja na obszarach innych rynków zbytu, do niedawna wiodących prym, jest spadkowa to jeśli chodzi o rynek indyjski jest wręcz odwrotnie. W roku 2020 po raz kolejny dodano rekordową liczbę sprzedawców.

Na rynku Indyjskim kulminacyjnym momentem sprzedaży, gdzie obroty w skali roku osiągają najwyższy poziom jest Wielki Festiwal Indyjski, który ma miejsce w okresie 16-18 października. W tym czasie około 5 tysięcy sprzedawców wykręca sprzedaż o wartości minimum 13570 USD. Przy tym jednak około 110 000 sprzedawców odnotowuje co najmniej jedno zamówienie. Zatem Amazon India wykazuje prawo mocy rynków (być może nawet bardziej ekstremalne niż inne rynki). Poddając powyższe prostej analizie nasuwa się wniosek, że spora część transakcji jest generowana przez niewielki odsetek populacji sprzedających. W roku 2020 Indie odwiedził nie kto inny jak sam dyrektor generalny firmy Jeff Bezos dzieląc się swoimi zamiarami wobec rynku Indyjskiego. Z jego przekazu wynikało, że w planie jest wprowadzenie na platformę ponad 10 milionów mikro, małych i średnich firm do 2025 r. Kluczowym zagadnieniem jest tutaj mikro, albowiem Amazon najwidoczniej chce włączyć do swojej platformy sprzedażowej inny zakres sprzedawców niż na pozostałych kluczowych rynkach. W Europie czy USA nie potrzebuje 10 milionów sprzedawców.

Jak wynika z obserwacji rynku Indyjskiego na każde 100 firm przypada ponad 95 mikroprzedsiębiorstw, cztery małe i średnie organizacje oraz mniej, niż jedna duża firma. Amazon chcąc dać możliwość sprzedaży tym mikro-sprzedawcom, koniecznie musiał wdrożyć innowacje, które znalazły zastosowanie po raz pierwszy właśnie w Indiach. Tak jest przypadku zarejestrowania konta oraz jego obsługi za pośrednictwem smartfona. Dzieje się tak dlatego, że Indie są o tyle specyficznym rynkiem, że kontakt z laptopem miał nie każdy przedsiębiorca. Ponadto sprawa była dużo bardziej skomplikowana, albowiem wielu, ze sprzedawców wypowiedziało wprost niechęć do zamiany smartfona na laptopa. Z czymś takim szefowie Amazona jak dotąd się nie spotkali. W żadnym innym kraju Amazon nie musiał na tak drobne rzeczy zwracać uwagi. Świadomość sprzedawców była zwyczajnie dużo szerzej rozbudowana. Począwszy od roku 2016 Amazon India rok rocznie dodaje do swojej platformy około 100000 nowych sprzedawców. Nie jest to jednak wynik pozwalający optymistycznie spoglądać na prognozę Bezosa mówiącą o 10 milionach sprzedawców w roku 2025.

Konkurencją dla Amazona w Indiach jest platforma sprzedażowa o nazwie Flip kart. W ostatnim czasie na znaczeniu zyskuje także Reliance Industries. Poza tym Amazon zmaga się również ze specyficznymi na skalę globalną przeszkodami regulacyjnymi. Mimo iż rynek Indyjski jest bardzo charakterystyczny to wydaje się, że już niedługo będzie on tym newralgicznym w kontekście przychodów firmy.


Planujesz stworzenie, rozwój działu Digital Marketingu czy całego zespołu E-commerce?  Zapraszamy do kontaktu z nami: [email protected]. Pomożemy Ci określić profil osoby, której potrzebujesz, zakres jej obowiązków, umiejscowienie w strukturze, a następnie znajdziemy dla Ciebie odpowiedniego kandydata.