Przychodzi kandydat do pracodawcy

Bardzo często już na poziomie składania aplikacji, czyli tak na dobrą sprawę na starcie, kandydaci mają problem z rozszyfrowaniem ogłoszenia o angaż. Artykuł będzie, więc skierowany do pracodawców, aby przez chwilę mogli postawić się w roli osoby poszukującej pracy, a przez to uniknąć błędów przy ogłoszeniu naboru. Jak wynika z analizy rynku, rozpytani kandydaci poszukujący zatrudnienia odpowiedzieli, że średnio potrzeba im godzinę na jedno ogłoszenie. Borykają się często ze zrozumieniem treści, niejasno sformułowanymi wymogami, drogą skomunikowania się z potencjalnym pracodawcom. Po uporaniu się z powyższym na koniec dodatkowo nachodzi ich dylemat czy w ogóle ich CV doszło tam gdzie dojść powinno.

 

Tylko konkretnie proszę…

 

Kandydaci do zatrudnienia częstokroć przy przeszukiwaniu ogłoszeń mają problem ze zbyt rozbudowanym, często wielowątkowym tekstem. Po przejrzeniu kilku podobnych będą mieć problemy z wyselekcjonowaniem tych najlepszych, maksymalnie odpowiadającym ich umiejętnościom. Ważnym sposobem na skuteczność jest upraszczanie tekstu, żeby nie było on zbyt męczący dla odbiorcy. Tworząc ogłoszenie winniśmy zadać sobie kilka pytań takich jak: w jakim celu tworzę ogłoszenie? Z kim chcę nawiązać kontakt? Jakiej reakcji się spodziewam? To powinno w znacznym stopniu spotęgować efektywność ogłoszenia. Nasze wymagania i oczekiwania, a także to co w zamian za wykonywanie powierzonych obowiązków otrzyma pracownik winno być jasno określone. Istotnym jest postawienie wyraźnej granicy między tym czego będziemy wymagać na pewno, od tego, co jest mile widziane. Bardzo często te dwa aspekty są ze sobą mocno wymiksowane co budzi u samego kandydata wiele wątpliwości.

 

Ogłoszeniowa otchłań.

 

Po zaaplikowaniu przez kandydata warto wskazać drogę jaką ma do przebycia. Co w dalszej kolejności powinien zrobić, co jeszcze do niego należy. Błędem jest zawężanie ogłoszenia i skoncentrowanie się tylko i wyłącznie na przyciągnięciu jak największej liczby kandydatów. Zatem istotnym staje się, aby możliwie jak najlepiej unaocznić kandydatom jakie ruchy muszą wykonać, żeby swoje ogłoszenie skutecznie przesłać oraz co później na niego czeka. Powyższy element musi być oczywiście dostosowany adekwatnie do miejsca gdzie poszukujemy pracownika. Inaczej będzie oczywiście to wyglądać w prasie, inaczej na słupie ogłoszeniowym, a jeszcze inaczej w internecie gdzie wystarczy zadbanie o jedno aktywne pole o nazwie „Aplikuj”.

 

 

Początek drogi.

 

Cel ciągłego dążenia do doskonałości winien być nadrzędny. Po zaaplikowaniu koszmarem dla kandydata jest brak jakiejkolwiek odpowiedzi. Bezsprzecznie musi on otrzymać feedback nawet jeśli jest on nieprzychylny jego osobie. Należy to zrobić niezwłocznie z zadbaniem o właściwy ton odpowiedzi. Nie może zaistnieć również taka sytuacja, w której pozostajemy bierni na dodatkowe pytania z jego strony. Dlatego na tym etapie właściwa komunikacja jest nieoceniona. Musi ona być nie tylko konkretna i przejrzysta, ale także przyjazna. Drogi pracodawco zadbaj, więc aby powyższy opis znalazł odzwierciedlenie w twoich działaniach, a z pewnością zyskasz na tym głównie ty sam!


Jeżeli planujesz stworzenie, rozwój działu Digital Marketingu czy całego zespołu E-commerce zapraszamy do kontaktu z nami – [email protected]. Pomożemy Ci określić profil osoby, której potrzebujesz, zakres jej obowiązków, umiejscowienie w strukturze, a następnie znajdziemy dla Ciebie odpowiedniego kandydata.