Głupie pytania rekrutacyjne?

Drogi kandydacie! Czy zdarzyło Ci się kiedykolwiek usłyszeć pytanie rekrutacyjne, które wbiło Cię w fotel, było nudne lub zupełnie nieadekwatne? Zastanawiałeś się co rekruter ma na myśli i czy w ogóle jest kompetentny do prowadzenia rozmowy z Tobą ? Jakkolwiek nie możemy obiecać tego ostatniego  (no chyba, że rozmawiasz z nami 😉 ) to dzisiaj staniemy w obronie zasadności kilku dziwnych/nudnych pytań rekrutacyjnych, które pojawiają się najczęściej.

1. Co wiesz o naszej firmie?

Pytanie stare jak świat, ale nadal skuteczne. Wbrew pozorom nie chodzi w nim o zbadanie twojej wiedzy na temat pracodawcy, ale o zweryfikowanie twojego minimalnego poziomu zainteresowania i zaangażowania. Wejście na stronę firmy i sprawdzanie kilku informacji zajmuje 5 minut a jednak większość kandydatów nie robi nawet tego – wiedząc, że prawie na pewno zostaną o to zapytani. Co więcej w przypadku roli związanej z kontentem albo UX kandydat jest często pytany o konkretne wrażenia ze strony. Aplikowanie do e-commerce może z kolei oznaczać pytania dotyczące procesu zakupowego na stronie.

2. Co powiedzieliby o Tobie współpracownicy?

Nie – uprzedzając pytanie – pracodawca nie zamierza dzwonić do twoich kolegów z pracy i pytać o opinię na twój temat. Niemniej umiejętność pracy zespołowej a co za tym idzie dobra komunikacja są bardzo ważne. Pytanie pokazuje co kandydat ceni w relacjach międzyludzkich i jakie cechy są dla niego ważne. Kandydat nie potrafi odpowiedzieć na to pytanie? Możliwe, że nie szczególnie zwraca uwagę na relacje międzyludzkie bądź też relacje w jego aktualnym zespole nie są najlepsze.

3. Jakie kompetencje powinna mieć wg. Ciebie osoba na tym stanowisku?

Niestety żyjemy w kulturze, w której mówienie o swoich mocnych stronach i osiągnięciach nadal bywa traktowane jako przechwałki, dlatego pytanie kandydata wprost o to jakie są jego mocne strony bywa dla niego niezręczne. Jeżeli jednak zapytamy bezosobowo o to jakie wg. niego kompetencje powinna posiadać osoba na tym stanowisku, to możemy być pewni, że odpowie przez pryzmat tych posiadanych przez siebie. Dodatkową zaletą tego pytania jest zbadanie „zrozumienia stanowiska” przez kandydata. Rekrutujesz KAM’a a kandydat nie mówi nic o badaniu potrzeb? Słabo.

4. Co Cię interesuje, czy masz jakieś pasje?

Można by pomyśleć co ma piernik do wiatraka i dlaczego rekrutera interesuje co ja robię po pracy… Ale człowiek opowiadający o tym co zna i co go kręci fantastycznie się otwiera a sposób w jaki udziela odpowiedzi pokazuje poziom zaangażowania emocjonalnego w to, co jest dla niego ważne. Możemy porównać to z poziomem emocji widocznym przy opowiadaniu o obowiązkach zawodowych i odpowiedź na pytanie “czy kandydat lubi to co robi” gotowa. 

5. Wolałbyś walczyć z jedną kaczką wielkości konia, czy z pięcioma końmi wielkości kaczki?

To jeden z przykładów pytań totalnie hmmm… głupkowatych. Takich, w których sama odpowiedź nie ma znaczenia a rekruter chce sprawdzić reakcję kandydata na nieszablonową sytuację. Czy się uśmiechnie? Oburzy? A może znajdzie fajną, kreatywną odpowiedź? Alternatywne pytania to: Na którą stronę przewróci się hotdog położony na stole, co byś zrobił po lądowaniu kosmitów lub co byś zrobił znajdując pingwina w zamrażarce. Grubo prawda 😉